piątek, 19 lipca 2013

~Kulinarnie...~

  Ahh, jakie dzisiaj ładne słoneczko za oknem. Jeśli mam sobie przypomnieć, jaka pogoda zawitała trzy dni temu, wolę nawet nie wspominać. 
   Dzisiaj może udam się na mały spacerek do sklepu, wieczorkiem mam zamiar pobiegać, a gdy wrócę to wziąwszy prysznic może coś nabazgrolę na tablecie.A jeśli w między czasie znajdę czas na przeczytanie książki, czy obejrzenie anime - byłabym w siódmym niebie.
   Tak właściwie, to muszę się pochwalić, że wczoraj upichciłam moje pierwsze ciasto.Przepis jest dziecinnie prosty, jednak tylko dla tych, którzy w swoim domu mają mikrofalówkę.Samo ciasto robi się w góra pięć minut, więc jeśli ktoś z was, nie zna jeszcze tego przepisu, prezentuję:








Sposób przygotowania;

   W jakimkolwiek naczyniu mieszamy dokładnie wszystkie składniki ze sobą tak aby nie było grudek (do mieszania możesz użyć zwykłego widelca). Następnie masę przelewamy do kubka bądź miski. Całość wkładamy do mikrofalówki na dwie/trzy minuty uprzednio wybierając największą temperaturę.Po upływie trzech minut wyjmujemy ciasto do ostygnięcia.Możemy wtedy ozdobić wierzch, dodając na lukier, bitą śmietanę, kolorową posypkę, orzechy... To już zależy od waszej inwencji twórczej, i ciasto gotowe, smacznego!

   Jak więc widzicie, przepis nie wymaga od nas nic nadzwyczajnego, a składniki potrzebne do ciasta zwykle mamy pod ręką.Jest to idealna propozycja dla tych, którzy mają ochotę na coś słodkiego lub dla tych, do których zawitają niespodziewani goście, a nie mają innych słodkości pod ręką.
A oto moje wczorajsze wypieki:



Z lewej strony - ciasto z migdałami, posypane posypką i polane bitą śmietaną , która szybko zdecydowała się oklapnąć, widocznie ciasto dobrze nie wystygło.
Z prawej strony - ciasto z migdałami i kilkoma łyżkami dżemu,  polane z wierzchu jogurtem waniliowym i posypką. Ciasto było bardzo smaczne, aczkolwiek ów dżem sprawił, iż ciasto było bardziej miękkie niż zazwyczaj (a to niemal zakrawa o ciapę), no ale cóż, zachciało mi się eksperymentować ^^ 
                                                                                                                                       ~Black_Ladybird





poniedziałek, 15 lipca 2013

❀Patrząc przez deszczowy pryzmat❀

  Wakacje? Szczerze mówiąc jakoś ich nie czuję.Za oknem zamiast ładnej pogody zachęcającej do wyjścia na zewnątrz pada jak z cebra.Taka pogoda zmusza mnie więc do zajęcia się czymś innym.Jeśli chodzi o rysowanie, szczerze odmawiam.Wena opuściła mnie już kilka miesięcy temu, jakby sobie sama już wcześniej zaplanowała wakacje.Może więc przeczytanie kilku rozdziałów książki, przy dobrej herbacie, nie byłoby takim złym pomysłem na dzisiejszy dzień?


"Jutro" - John Marsden
Zaglądał już ktoś może do tej sagi? Jakie macie opinie na jej temat?Warto przeczytać?

  Ku odrobinie szczęścia, to jeśli jutro dopiszę pogoda z miłą chęcią wybrałabym się na wycieczkę rowerową, choćby sama.Mam potrzebę odreagowania od rzeczywistości, wyciszenia się.Dosyć siedzenia w domu, przed laptopem, telewizorem.Trzeba się ruszyć, coś zrobić.
Swoją drogą jak wy spędzacie wolny czas w te lato? Może macie jakieś ciekawe propozycję na zajęcia w te wakacyjne dni?

  Teraz kompletnie odbiegając od tematu, pochwalę się, że przyszły dzisiaj do mnie moje trampki.Tym razem, te dobre, bo kilka dni temu trafiła mi się pomyłka w zamówieniu, którą musiałam odesłać.Najzwyklejsze, czarne trampki, żadne conversy. Jestem z nich zadowolona.

Nie należę do grona dziewczyn kupujących trampki "za gwiazdkę".
Szkoda by mi było na to pieniędzy.Wolę zapłacić taniej i mieć praktycznie to samo.Gorsza jakość? Nie sądzę.



  Na koniec, chciałabym bardzo podziękować wszystkim czytelnikom, którzy w ostatnim czasie oddali komentarze na tym blogu.Cieszę się, że zaglądacie do mnie, komentujecie wpisy.Specjalnie z tej okazji, możliwe jest, że w niedługim okresie czasu na blogu pojawi się konkurs.Trzymajcie więc rękę na pulsie.

                                                                                                                                                                                   ~Black_Ladybird

czwartek, 11 lipca 2013

Go vege!

  Ludzie często mówią, jakie to niezdrowe, że grozi mi jak i wszystkim wege niedobór białka, witaminy B12, wapnia, że dostanę aniemii, a wszystko to od nie jedzenia mięsa.Aż smuci mnie ich kompletny brak wiedzy na ten temat i wygadywanie tego, co po prostu kiedyś obiło się im o uszy.Postanowiłam tę notkę poświęcić właśnie temu tematowi, aby rozwiać wątpliwości większości ludzi.


Na początek, prezentuję wam krótką piosenkę, mającą na celu obalić wszystkie mity na temat wegetarianizmu.

Jak więc dowiadujemy się powyżej, wcale nie musimy spożywać pokarmów mięsnych, aby być w pełni zdrowym.Dieta roślinna w zupełności może zastąpić wszystko co niezbędne, dla naszego organizmu.Istnieje nawet przekonanie iż jest to nawet lepsze rozwiązanie, a przy tym przyczyniamy się do dobra środowiska.

Jeśli macie jakiekolwiek pytania, dotyczące takiej diety, proszę o pozostawienie komentarza.Z przyjemnością odpowiem na wszystkie pytania w kolejnym wpisie.

~ [Vege] Black_Ladybird



wtorek, 9 lipca 2013

Na początek, słów kilka...


 Po długiej nieobecności, związanej ze sprawami osobistymi postanawiam powrócić do pisania bloga.Przyzwyczaiłam się już do takiego przelewania myśli, toteż nie mogłabym temu całkowicie zaprzestać (mimo, że już nie będziemy pisać w czwórkę) .Chcę, aby to co tu napiszę, dało mi możliwość jeszcze raz zastanowić się nad różnymi sprawami w moim życiu.Z nowym podpisem, z nowym serwerem, anonimowo, zamierzam dzielić się swoimi przemyśleniami z innymi.Mimo, że mam dopiero trzynaście lat.
 Mam nadzieję, że nie spocznę na laurach i wytrwale, w miarę regularnie, będę zamieszczała nowe wpisy, a także, że znajdą się osoby chętne do czytania tego steku bzdur, bo to dzięki nim, zaczynam na nowo.
 Tak więc, ,,starych czytelników'',  witam w nowej odsłonie jako Black Ladybird. .Jeśli masz mnie zamiar obrażać, na wstępie mówię, że naciśnięcie alt+F4 będzie w tej sytuacji najrozsądniejsze, bo mnie jakoś nie specjalnie obchodzi Twoje zdanie.
Interesuję się mangą i anime, od czasu do czasu rysuję.Hobbistycznie zdarza mi się naskrobać jakiś wiersz, tak więc lubię literaturę.Często uwielbiam się zatopić w dobrej książce, jak i posłuchać muzyki.Jakiej muzyki? Jakiej tylko najdzie mnie ochota.Zaczynając od poezji śpiewanej, Grzegorza Turnau, Marka Grechuty, kończąc na zupełnie innych brzmieniach, Avril Lavigne, Guns N' Roses, Metallica, Slipknot, Lao Che.Czyli widać, jak bardzo zróżnicowany jest mój gust muzyczny.   Od niedawna piszę także listy z kilkoma koleżankami, co niezwykle sprawia mi radość.Otwierając taką kopertę, cieszę się jak małe dziecko.

Cóż by tu jeszcze dodać...Chyba jak na początek, mogę powiedzieć, że "to wszystko".

                                                                            ~Black Ladybird